CHLOR W PUSZCZY BIALOWIESKIEJ
Szerokie kregi spoleczenstwa polskiego wiedza o tym, ze Puszcza Bialowieska jest wyjatkowym obiektem przyrodniczym, ze jest ostatnim schronieniem wielu gatunków fauny i flory, rodzajem banku genów. Jednak malo kto wie, ze przez jej pólnocna czesc (odcinek Siemianówka - Nowosady) przebiega linia kolejowa, która przewozi sie wiekszosc polskiego importu trujacych i wybuchowych substancji chemicznych. Pelna ich lista obejmuje 43 pozycje, wsród nich: ciekly chlor, amoniak, dwutlenek siarki, fenol i fosgen. Niektóre z tych substancji - na przyklad chlor i fosgen, sa tak niebezpieczne, ze zaliczane sa do duszacych gazów bojowych. Ilosc przewozonych chemikaliów systematycznie rosnie - tylko w l. 1993-4 wzrosla o 50% z 171 tys. do 265 tys. ton, mimo ze linia, o której mowa, jest zupelnie nieprzystosowana do niebezpiecznych przewozów.
Przeciazenie przewozami i zly stan torowisk musi doprowadzic do awarii i katastrof, z których jak dotychczas najpowazniejsza wydarzyla sie 9.3.89, kiedy to w centrum Bialegostoku wykoleily sie 3 cysterny z cieklym chlorem. Do wypadku doszlo przy ruchliwej ulicy, w odleglosci 30 m od placu zabaw dla dzieci i 40 m od dziesieciopietrowego bloku mieszkalnego. Uszkodzenie i rozszczelnienie tylko jednej dwudziestotonowej cysterny, grozi powstaniem strefy smierci o promieniu 3 km, strefa zatruc siega 10 km. Bezposrednio po wypadku nastapil calkowity paraliz odpowiedzialnych sluzb - masowa ewakuacje ludnosci zarzadzono dopiero kilka dni po katastrofie, co Straz Pozarna okreslila jako calkowity blamaz Obrony Cywilnej, wówczas jedynie odpowiedzialnej za likwidacje skutków katastrof chemicznych. Choc do wycieku smiercionosnej substancji nie doszlo, to bialostoczanie przezyli wówczas godziny grozy. Gdyby cysterny ulegly rozszczelnieniu, ofiary moglyby byc liczone w dziesiatkach tysiecy. W wyniku protestów spolecznych po katastrofie kolej bez rozglosu skierowala niebezpieczne materialy na linie kolejowa Granica - Siemianówka - Hajnówka - Siedlce, transporty chloru, fenolu, cyklonu zaczely nocami jezdzic ta nowa trasa, przy zachowaniu takiej dyskrecji, ze nawet Straz Pozarna przez dwa lata nie mogla wydobyc od PKP danych o tym, co dokladnie jest wozone i w jakich ilosciach.
Trasa wiodaca przez Puszcze Bialowieska jest jedyna przekraczajaca nasza wschodnia granica jednotorowa, niezelektryfikowana i nieoswietlona linia kolejowa. Jest to tez linia na której zlikwidowano strzezone przejazdy kolejowe, co jest szczególnie niebezpieczne w Nowosadach, na ruchliwej trasie Bialowieza - Hajnówka - Bialystok. Nie dosc na tym, linia ta jest poprowadzona na odcinku 5 km po grobli przecinajacej Zalew Siemianówka na Narwi, który w ostatnich latach zyskuje miedzynarodowa renome wsród ornitologów, którzy twierdza, ze zaczyna dorównywac bogactwem gatunków ptaków samym Bagnom Biebrzanskim. Kazdego roku wzrasta tutaj ilosc gniazdujacych i przelatujacych rzadkich gatunków ptaków, do których naleza: orzel bielik, bocian czarny, kropiatka, orlik krzykliwy i plaskonos. Siemianówka jest takze jednym z ostatnich schronien 50 gatunków ptaków zagrozonych wyginieciem w skali globalnej, takich jak np.: wodniczka, batalion, cietrzew i rybitwa bialowasa. Gdyby doszlo do wypadku na tym wlasnie odcinku, zagrozone byloby cale zycie biologiczne Zalewu, zatruta Narew i ujecia wody dla Bialegostoku, a w dolnym brzegu rzeki równiez Zalew Zegrzynski i ujecia wody dla Warszawy. Wedlug oceny specjalistów Strazy Pozarnej, do zatrucia wody w calym wycieku - juz nawet jedna beczka oleju napedowego pokrylaby caly akwen cieniutka warstewka zabójczej dla ryb, roslin, ssaków i ptaków substancji.
Wg Panstwowej Inspekcji Ochrony Srodowiska stosowane przez kolej "Wytyczne postepowania przy przewozie koleja materialów szczególnie niebezpiecznych i promieniotwórczych" calkowicie nie uwzgledniaja: "szczególnej sytuacji, jaka jest w tym przypadku bezposrednie sasiedztwo duzego zbiornika wodnego, a która powoduja tory kolejowe polozone na nasypie, przecinajace obszar zbiornika. (...) W przypadku powstania katastrofy kolejowej na terenie zbiornika przy przewozie substancji trujacych istnieje niebezpieczenstwo stoczenia sie wagonów i cystern bezposrednio do wody. Biorac pod uwage wlasciwosci przewozonych substancji, mozna zalozyc, ze w wyniku katastrofy kolejowej skazeniu ulec moze zretencjonowana woda, a w przypadku braku zablokowania odplywu wody ze zbiornika do Narwi, skazenie moze sie rozprzestrzenic wzdluz biegu rzeki". (Raport PIOS w Bialymstoku)
Z kolei w skali calego kraju niepokój badajacej ten problem Najwyzszej Izby Kontroli, wzbudza stan techniczny taboru kolejowego przewozacego niebezpieczne substancje chemiczne. Wagony - cysterny w których transportuje sie ponad 85% tych substancji, sa maksymalnie eksploatowane.
Najczestsze usterki cystern, to nieszczelnosc zaworów, skorodowane i nieszczelne opaski zabezpieczajace zbiornik oraz zaslepione zawory bezpieczenstwa w systemach cisnieniowych, co grozi wybuchem cysterny. W jeszcze gorszym stanie sa cysterny Wspólnoty Niepodleglych Panstw toczace sie po polskich torach - przecietnie w kazdym pociagu z chemikaliami przyjezdzajacym na nasza wschodnia granice kolejarze znajduja przynajmniej jeden wagon z ulatniajacym sie gazem lub zaworami skorodowanymi w stopniu grozacym katastrofa ekologiczna. Zly stan torowisk i taboru jest przyczyna licznych awarii - oto niektóre z nich:
· 16.5.92, Stacja Rejonowa PKP w Siedlcach, z cysterny odstawionej jako prózna wycieka kwas solny,
· 23.3.93, Stacja Rejonowa PKP w Siedlcach, z cysterny z propanem-butanem wydostaje sie gaz,
· 16.9.93, Stacja Rejonowa PKP w Siedlcach, z cysterny o niesprawnym zaworze wydostaje sie trujacy benzenosulfochlor,
3.11.93, stacja PKP Siemianówka, w godzinach wieczornych przejezdza przez stacje pociag z osmioma cysternami trucizn, pod nadmiernym ladunkiem zalamuja sie spróchniale podklady kolejowe, zardzewiala cysterna wypelniona trujacym metanolem zawisa na brzegu nasypu. Cysterna nie stacza sie tylko dzieki zaczepom sasiednich wagonów, zawiera w sobie zamiast dopuszczalnej ilosci 55 000 litrów cieczy, o 10 000 litrów metanolu wiecej. Miejsce wypadku znajduje sie w odleglosci tylko 200 m od brzegu Zalewu. Po wypadku przez szesc godzin PKP nikogo nie powiadamia o zdarzeniu, a w koncu zawiadomiona zostaje zamiast Strazy Pozarnej - policja. W koncu specjalistyczna jednostka ratownictwa chemicznego dociera na miejsca katastrofy w osiem godzin po zdarzeniu. Konieczne jest przepompowanie calego ladunku na odleglosc 80 metrów, akcja ratownicza trwala 24 godziny, jej koszt - 2 miliardy starych zlotych. Prokuratura po krótkim dochodzeniu umarza postepowanie okreslajace winnych katastrofy, co oznacza, ze nie dopatrzono sie w tym wypadku winy czlowieka. Po tym zdarzeniu wojewoda bialostocki wystapil do wladz centralnych z apelem o wzmozenie nadzoru technicznego nad torami oraz o ograniczenie, a nastepnie wyeliminowanie transportu substancji niebezpiecznych przez Zalew Siemianówka. W swym apelu wojewoda podkreslil, ze awarie powodowane sa przede wszystkim zlym stanem torowisk, a wykolejenie sie pociagu z substancjami niebezpiecznymi w tym rejonie moze wywolac nieobliczalne straty ekologiczne i gospodarcze jednoczesnie zagrazajac zdrowiu i zyciu ludnosci. Najwyzsza Izba Kontroli okresla obecna sytuacje w wydanym w latach dziewiecdziesiatych raporcie w sposób nastepujacy: "Polska norma stalo sie nagminne lamanie kardynalnych zasad bezpieczenstwa obowiazujacych przy transportowaniu substancji zagrazajacych czlowiekowi i srodowisku". Zostawmy to stwierdzenie bez komentarza.
Wiadomosci z 2001:
Rzad Premiera Buzka sprzedal firmie przewoznika cysternami za 84,5
miliona USD, pieniadze te poszly na splate dlugow zaciagnietych jeszcze przez rzad z czasow Balcerowicza.
Nabywca jest firma GATX, ktora to notorycznie niszczy
srodowiska w USA (wycieki z cystern). Ponizej fragment z wiadomosci Reuters:
Marek Kryda Z.B.
March 22 (Reuters) - GATX Rail Overseas Holding, a unit of
U.S. finance and leasing group GATX Corp., paid 350 million zlotys ($84.5 million) on Thursday
to buy DEC, Poland's leading rail transporter of liquid fuel. The Chicago-based group, which
already holds stakes in rail wagon leasing companies operating in Switzerland, Germany and
Austria, said it would use its new Polish unit to build a stronger presence in central and
eastern Europe. ``DEC is a platform for our future growth, not only in Poland but also outside
of it. It is a gateway to the east,'' said Ward Fuller, the head of GATX Rail Europe, at a
news conference. DEC-owned tank cars last year transported some 12.7 million tonnes of liquid
products, with fuels representing almost 90 percent of the cargo. More than a third of
Poland's fuel transport is currently by rail. DEC carried some 98 percent of all liquid fuels
carried by rail last year. With 11,500 tank wagons, DEC has a loading capacity of some 640,000
tonnes and makes most of its revenues through renting and leasing its tank cars. DEC-carried
liquid cargo represents some seven percent of Poland's total freight volume by rail. DEC's
unaudited revenues for 2000 stood at 284.3 million zlotys, with net profit at 12.8 million
zlotys.